HG SS
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« Wyspa. Rozdział szósty.
Wyspa. Rozdział ósmy - ... »

Wyspa. Rozdział siódmy
Przepraszam za zwłoke. Pewnie mnie zabijecie za ten rozdział, w sumie to nie miałabym nic przeciwko...Tak więc miłego czytania. Opowiadanie powoli zmierza już do końca.

Ich zabawę przerwało pukanie do drzwi.

 - A jednak się zdecydowali…- Powiedział do Ginny.

- Wejść.

 - Lucjuszu, mamy problem…- Odparła niepewnie Hermiona.

 - Granger się pyta czy…

 - Po pierwsze nie Granger, tylko Hermiona, a po drugie to ty, Severusie się pytasz…

 - Sama chciałaś tu przyjść! – Snape był wręcz bordowy na twarzy.

 - Chciałam, ale nie sądziłam że on tobie…

 Snape spojrzał na nią, jakby chciał ją zabić w tej chwili wzrokiem, lecz Lucjusz przerwał to szybko.

 - Mam to, czego potrzebujecie i muszę przyznać, że działa świetnie… - Blondyn wygramolił się spod Ginny i wyciągnął z szafki nocnej czerwony flakonik. Hermiona nie chciała się przyznać, ale pożerała wzrokiem nagiego Lucjusza, który tak swobodnie poruszał się obok nich.

 - Hermiono, dla ciebie też mam.

 - To kobiety też to biorą? – Spytała.

 - Owszem. Myślisz, że Panna Weasley dałaby radę ze mną tak długo?

 - Cud, że ty dajesz radę tak długo, siwy burżuju. – Warknął Snape i wypił całą zawartość buteleczki. Hermiona wzięła swoją i również ją opróżniła.

 - Cud, to fakt, że jeszcze tobie nie odleciał. I nie jestem siwy, tylko blond jak już. A poza tym, to używam tego tylko po to, by wrażenia były intensywniejsze, prawda, wiewiórko?

 - Prawda…- Odpowiedziała Ginny.

 Snape warknął poirytowany, lecz szybko mu minęło. Jego „przyjaciel” znów powstał, pełen weny i energii do dalszego działania.

 - Granger…

 - Tak?

 - Jak się czujesz?

 - Yyyy…Dobrze…

 - Severusie, to nie działa u kobiet tak samo, jak u mężczyzn… - Zaśmiał się lekko Lucjusz. – Gdybyś nie był taki uparty i wypił ten eliksir już dawno, gdy ci go proponowałem, to byś wiedział.

 - Granger, kładź się. Nie zamierzam tak stać całą noc…

 - Oj, przekonasz się Severusie, że ON będzie… - Ginny i Hermiona parsknęły śmiechem, co poirytowało Mistrza Eliksirów, więc zaczął się powoli rozbierać uciszając w ten sposób dwie Gryfonki.

 Hermiona ściągnęła z siebie jedwabny szlafrok i ułożyła się tuż obok leżącej na wznak rudej przyjaciółki w wielkim łożu Lucjusza.

 - Teraz ja jestem na górze… - Powiedział władczo Snape.

 - Ooo, Pan – Groźny się zrobił z naszego Severusa. Hermiono nie przejmuj się, on tylko takiego udaje. – Zaśmiał się Lucjusz, który właśnie oderwał się od obsypywania biustu Ginny pocałunkami.

 - Zaraz zobaczysz jaki jestem groźny, jak się dobiorę do twojego tyłka, blondas. – Odpowiedział Snape tonem, który gdyby był choć trochę bardziej przekonujący, cała trójka z pewnością uwierzyłaby w zamiary Mistrza Eliksirów.

 Śmiali się głośno i zdecydowanie za długo, więc Snape nie przejmując się drżącą ze śmiechu Hermioną wszedł w nią szybko.

 - Ale się pośpieszył ten nasz Pan – Groźny… Może jednak zwolnimy tępa i się czegoś napijemy? – Zaproponował Lucjusz.

 - Jaa…a…chch…ęętnie… - Odpowiedziała Hermiona.

 - A ty, Severusie…

 - Też…

 - Co też?

 - Też…poproszę. – Odpowiedział chwiejnym głosem nie przerywając kochania się w tym momencie z Hermioną.

 - A co byś chciał?

 - Coś mocnego…- Odparł zaciskając w tym momencie oczy i jęcząc głośno. Opadł na Hermionę zdyszany i wyszeptał jej coś do ucha…- Ginny widząc to zachichotała lekko.

 - Z czego rżysz, Weasley? Też byś chciała?

 - Zastanowię się… - Odparła wciąż przyglądając się parze kochanków.

 - Musiałem coś sprawdzić… - Powiedział na ucho Hermionie.

 - Domyślam się… I jak ON się miewa?

 - Wygląda na to, że blondas miał rację…

 - Czyli będzie stał…

 - Całą noc…

 - To…

 - Tak…Nie zamierzam cię stąd wypuścić do jutra.

 Hermiona uśmiechnęła się i pocałowała go w usta. Gdy wrócił Lucjusz z drinkami, Snape wstał uwalniając Hermionę i usiadł na łóżku chwytając w obie dłonie szklanki z jego czerwonym drinkiem. Jednego podał dziewczynie, a drugiego wypił za jednym pociągnięciem. Opróżnił tak trzy szklaneczki, by dopiero czwartą zacząć się powoli delektować.

 Hermiona natomiast wciąż lekko podenerwowana i zawstydzona spędzaniem czasu nago w towarzystwie równie gołych co ona osób, wzięła kawałek kołdry i się nią zasłoniła.

 Lucjusz opróżniając do końca swoją szklankę wstał, dolał sobie i Ginny, a następnie różdżką rozniecił ogień w kominku. Zgasił inne światła tworząc przy tym wyjątkowo eteryczny klimat. Delikatne, ciepłe promienie oświetlały ich ciała i Hermiona poczuła się trochę bardziej swobodnie. Malfoy zapalił przy tym kilka przyjemnie pachnących kadzideł i świec, co sprawiło, że im wszystkim zmysły wyostrzyły się do granic możliwości. Spojrzał na Hermionę i lekko się uśmiechnął.

 - Moja droga, czemu się chowasz? Nie musisz się tu niczego wstydzić… - Powiedział łagodnie wpatrując się w jej brązowe oczy. Zahipnotyzował ją wręcz tym wzrokiem i Hermiona wypuściła z rąk delikatny materiał satynowej pościeli. Lucjusz to wykorzystał i całkowicie zsunął z niej przykrycie ukazując gorące, kobiece ciało.

 - Widzisz? To nic strasznego. Ginewra już się przyzwyczaiła…

 Snape dotąd siedzący na brzegu łóżka wziął dokładkę swojego ulubionego drinka i bez żadnych oporów położył się na wznak obok Hermiony, która widząc stojącego na baczność „przyjaciela” wciągnęła powietrze i z trudem odwróciła od niego wzrok. Snape widząc to objął ją ramieniem i przysunął do siebie, jakby była jego własnością.

 - Lucjuszu, zajmij się lepiej swoją wiewiórką…

 - Wydaje mi się, że moja wiewiórka zainteresowała się twoim „przyjacielem”… - Mruknął rozbawiony. - Ginny, maleńka, może zechcesz wypróbować Pana – Groźnego? – Snape słysząc te słowa zesztywniał i wytrzeszczył oczy. Spojrzał na Hermionę, która w tej chwili oblana była płomiennym rumieńcem.

 - Już nie bądźcie tacy…sztywni. – Powiedział rozbawiony Lucjusz. – To tylko zabawa…Nikt nie musi się dowiedzieć. Panno Granger, zapraszam…

 Hermiona skierowała pytający wzrok na Severusa, który zdziwiony jej niemym pytaniem, skinął głową na znak zgody.

 Gdy tylko zamienili się miejscami, Severus poczuł na swojej męskości usta Ginny, a Hermiona, której Lucjusz z głową między jej nogami nie szczędził pieszczot, wpatrywała się w Mistrza Eliksirów, odprężonego i wyraźnie zadowolonego. Sama czuła się podobnie i wszelka zazdrość jej minęła, pierwszy raz w życiu przyglądając się z boku niepowtarzalnemu wyrazowi twarzy swojego profesora.

 W chwili, gdy ponownie obróciła głowę w stronę Severusa napotkała jego wzrok, teraz z lekką nutką emocji i czymś, czego Hermiona nie potrafiła rozpoznać, ale spodobało jej się to. Było takie ciepłe i czułe, niezwykle kontrastujące z każdą cząstką ciała Snape’a włączając w to trudny charakter oraz sarkazm płynący w jego żyłach wraz z toksycznie ironiczną mieszanką krwi.

 Nagle poczuła, że za chwilę będzie szczytować, po raz kolejny tej nocy i tym razem dzięki działaniu eliksiru, o wiele intensywniej. Otworzyła zaciśnięte wcześniej powieki i dostrzegła, że Snape również jest bliski spełnienia. Przysunęła do niego głowę, tak aby sięgnąć ust i pocałowała. Gdy chwila się skończyła, a na twarz Ginny wytrysnęło ciepłe nasienie Severusa, Lucjusz zrobił coś, co było zdecydowanie najbardziej emocjonującym i podniecającym efektem tej nocy…Zwłaszcza dla Hermiony i Ginny.

 - Severusie, może zechcesz posmakować bardziej…Panny Granger? – Spytał i nie czekając na odpowiedź zbliżył się do twarzy Snape’a, chwycił ją obiema rękami i pocałował namiętnie. Język Lucjusza wirował w ustach Severusa, lecz ten, ku zdziwieniu Ginny, Hermiony i samego całującego, nie przerwał nawet na moment. Odwzajemniał pocałunek równie drapieżnie, co Lucjusz. Gdy skończyli, jego twarz mówiła tylko „Także tego…To na czym stanęło?”.

 - Hmm…- Mruknęła Hermiona zupełnie zaskoczona…i podniecona całą tą sytuacją. Snape natomiast tylko uśmiechnął się drwiąco, jak to miał w zwyczaju i jak gdyby nigdy nic chwycił Hermionę i posadził sobie na biodrach.

 - Rzeczywiście przyjemnie smakujesz…

 - Jaa…

 - W nagrodę będziesz mogła posmakować mnie…ale jeszcze nie teraz…

 - Może teraz i wy, drogie panie, pokażecie na co was stać… - Zaproponował Lucjusz.

 

poniedziałek, 03 stycznia 2011, m.92
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »

Dodaj komentarz »
Komentarze
ines_mp
2011/01/04 13:49:59
O kurwa, że się tam wyrażę... No nie powiem, nie spodziewałam się, że jednak tam pójdą, ale to, co zrobił Lucjusz i to, co zrobił Severus, a raczej, czego nie zrobił, przeszło moje wszelkie oczekiwania... No nie powiem, Lucjusz całujący się z Severusem musiał być... niezłym widokiem ;) Ech, aż chciałabym być na miejscu Hermiony i Ginny :)
Mam nadzieję, że szybko napiszesz kolejną część, bo odczuwam irytujący niedosyt ;)
Pozdrawiam,
Ines
-
Gość: bobek, djr84.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/04 16:36:47
o szit! ale jazda! nie wyobrażam sobie ich w takich stosunkach i to jeszcze we czworo! jak to czytałam aż poczułam ciepło w podbrzuszu. juz sie nie moge doczekac co one zrobią, Jeżu malusieńki już nie moge!
-
Gość: joeblack, 89.174.34.1*
2011/01/04 17:31:40
Rzadko komentuje jakiekolwiek teksty, ale to już jest przegięcie... Już sam początek jest raczej fatalny. Dialog strasznie infantylny, całe to "Granger się pyta"; "Po pierwsze nie Granger, tylko Hermiona,a po drugie to ty, Severusie się pytasz". No błagam... Bez obrazy, ale takie teksty są zdecydowanie na poziomie kilkulatków. Lucjusza przedstawiłaś jako takiego Wujka-Dobrą-Radę, guru w sprawach seksu, co moim zdaniem też jest, co najmniej, dziwne. Szczerze mówiąc, to wymieniać mogłabym jeszcze dłuższy czas, ale chyba nie ma sensu. Jak koniecznie chcesz pisać, to i tak będziesz to robić, a zawsze znajdzie się ktoś, kto pogłaszcze Cię po główce. Choć podobno o gustach się nie dyskutuje, od tego momentu nie jestem taka pewna. Lubię parowanie Granger ze Snape'em, ale na innym poziomie. Polecam twórczość autora Mroczna88. Może obiło Ci się kiedyś o uszy. Jak nie, to szczerze radzę - poczytaj. I nie piszę tego wszystkiego żeby Cię obrazić, nie o to chodzi. Chciałam Ci tylko raczej zwrócić uwagę, że możesz poprawić kilka rzeczy i być o wiele lepszą. Pozdr i powodzenia!
-
Gość: Alice96, host-n3-82-236.telpol.net.pl
2011/01/04 17:49:35
Mogę powiedzieć tylko jedno : ŁAŁ ! Ciekawe co napiszesz w kolejnej .
-
m.92
2011/01/04 22:43:03
joeblack, lepsza już nie będę, ponieważ jest to moje ostatnie opowiadanie w karierze.
-
Gość: Cassie, 87-205-159-43.adsl.inetia.pl
2011/01/06 13:08:56
no i co dalej??:)
-
only_night
2011/01/06 14:07:12
Noo, nigdy w życiu czegoś takiego bym sobie nie wyobraziła. Jakoś ta część nie przypadła mi do gustu, ale to tylko dlatego, że niezbyt lubię jak jest taki yyy czworokąt. Ogólnie poprzednie części podobały mi się bardziej ale to dlatego, że po prostu było tam dużo Miony i Seva. Więc nie bierz sobie tego do siebie. Ogólnie fajnie było.
Co to znaczy, że jest to twoje"ostatnie opowiadanie w karierze"?
Jak to? tak nie może być. Nie możesz nam tego zrobić! Ja tak lubię to co piszesz. Poprzednie opowiadanie z Severusem i hermioną było wspaniałe. Strasznie mi się podobało. To jest też fajne, ale jeszcze nie dokończone dlatego o nim nie mówię.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że będziesz dalej pisać.
-
geesarts
2011/01/07 17:30:04
jej... :D
w końcu się doczekałam...
i jestem nieco zaskoczona... ogólnie preferuję prywatne spotkania niż orgie w towarzystwie przyjaciół, ale to wyszło ci całkiem całkiem :D
pozdrawiam pana Wena i życzę powodzenia w kontynuacji opowiadania :)
Gee :))
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog