HG SS
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blog > Komentarze do wpisu
« Wyspa. Rozdział ósmy - ...
ZAKŁAD - PROLOG »

Wyspa. Rozdział ósmy - ostatni. Część II.

Hermiona zaśmiała się cicho, by nie obudzić śpiącej pary i przytuliła się do torsu Mistrza Eliksirów.

 - W poniedziałek dam pani baaaardzo dużo eliksirów do wykonania, panno Granger…

 - I co ja zrobię? Będę musiała zostać do późnego wieczora…

 - Wybrała pani trudny…kierunek, trzeba się liczyć z konsekwencjami…

 - Możesz być pewien, że je poniosę.

 - Dopilnuję tego…

 - Która godzina?

 - Dochodzi czwarta. Chcesz iść spać?

 - Nie…

 - To co chcesz jeszcze robić? – Spytał unosząc prowokująco jedną brew.

 - Chciałabym…pójśćdomojegopokojuzpanem...- Wypaliła tak szybko, że nie zdołał zrozumieć.

 - Jeszcze raz i powoli…Chciałabym…

 - Pójść…

 - Taaak?

 - Do mojego pokoju.

 - I?

 - Z panem.

 - Doprawdy? A co chcesz tam ze mną robić?

 - Pouczyć się zaawansowanych eliksirów…

 - Rozumiem, że interesuje cię ta praktyczna część?

 - Owszem…

 - Nie wiem, czy zasłużyłaś…

 - Profesor uwielbia, jak się profesora prosi, prawda?

 - Ja? Nieee….Skąd to przypuszczenie, panno Granger?

 - Ruszaj ten swój chudy tyłek, Snape, albo odejmę Slytherinowi dwadzieścia punktów!

 - Oooo, niezmiernie się boję…Bardziej niż twoich włosów…- Uśmiechnął się szelmowsko, wziął ją na ręce i bez żadnego odzienia wyszedł z nią na korytarz. W drodze do jej kwater spotkał równie nagiego, co oni, wymęczonego i wyraźnie spragnionego Fiodora.

 - Smirnow, nie powinieneś czasem być z Minerwą? – Spytał Snape jak gdyby nigdy nic, lecz mocniej przytulił do siebie Hermionę przysłaniając niektóre części jej ciała.

 - Chłopie, ta kobieta to wulkan. Suszy mnie strasznie. – Uniósł butelkę z wodą do ust i pociągnął sporego łyka. - Jutro będzie mnie wszystko bolało…Mówię ci, ona potrafi…

 - Nie musisz kończyć…

 - A wy gdzie się wybieracie? – Fiodor wydawał się w ogóle nie przejmować tym, że cała ich trójka stoi nago w korytarzu i co ważniejsze – tym, że Snape właśnie niesie na rękach Hermionę.

 - Idziemy do komnat panny Granger.

 - Ooo, zatem dobranoc…

 - Tak, dobranoc, Smirnow…

 Gdy mężczyzna odszedł, Snape otworzył jedne z wielu drzwi, a Hermiona zdziwiona tym, że trafił do jej komnat, rozluźniła uścisk, jaki podarowała Severusowi, gdy ten zatrzymał się na pogawędkę z Fiodorem.

 - Dziękuję.

 - Za co?

 - Że mnie zasłoniłeś.

 - Lucjusza się nie wstydziłaś.

 - Po tym wszystkim już nigdy nie będę się go wstydzić…ciebie tym bardziej…Dlatego wolałabym ograniczyć to grono do minimum…

 - Rozumiem.

 Otworzył drzwi i wniósł ją do środka.

 Na sen zdecydowali się dopiero, gdy słońce wychyliło się znad horyzontu. Było popołudnie, nim się obudzili. Podobnie stało się w przypadku innych. Każda osoba, która zechciała się wynurzyć spod ciepłej pościeli oberwała jasnym światłem dnia, co skutecznie przypomniało o bólu głowy i ogromnym pragnieniu wypicia hektolitrów wody lub czegokolwiek innego.

 

***

 - Severusie…panno Granger…- Powiedział cicho.

 - Spadaj Malfoy…chcę spać…

 - Wstawajcie, już po piętnastej!

 - Jeszcze chwilę…- Mruknęła zaspana Hermiona i kontynuowała sen.

 - Wynoś się, blondas!

 - No dobra, już dobra…- Odparł i udając obrażonego, wyszedł.

 - Cholera, wszystko mnie boli…- Przeciągnął się i warknął budząc w ten sposób Hermionę.

 - Oooo, nie chcę wstawać. – Zakopała się głęboko w pościel.

 - Trzeba coś zjeść…i się napić. Ten kac mnie wykończy…

 - To może zjemy tutaj?

 Snape wynurzył się spod ciepłej kołdry i nago przeszedł się po salonie, Rozsunął zasłony z okien i zamówił późne śniadanie, po czym szybko wrócił do łóżka.

 - Co chcesz dziś robić?

 - Może najpierw pójdę się wykąpać…

 - Ekhem…

 - Pójdziemy się wykąpać…

 - Zatem… panie przodem.

 Hermiona owinęła się pościelą i gdy już miała iść do łazienki, on przytrzymał skrawek materiału.

 - W tym chcesz się kąpać?

 - Yyy…nie….

 - Mówiłaś, że się mnie nie będziesz wstydziła.

 Spojrzała na niego i ujrzała coś, czego nigdy wcześniej nie dostrzegła. Jego twarz niegdyś nie mówiąca niczego, teraz aż krzyczała „Poświęcaj mi więcej uwagi!”, a zarazem „Jesteś już moja.”

Uśmiechnęła się promiennie i odważnie wstała ukazując się w całej swojej okazałości.

Snape wciągnął powietrze, jakby pierwszy raz ją ujrzał.

 - Może jednak zostaniemy w tym łóżku…

 - W wannie też będzie wygodnie…- Obróciła się na pięcie i poszła do łazienki. Snape tymczasem jak porażony piorunem, wstał i podążył tuż za nią.

 Ten dzień należał do przyjemniejszych w jego życiu i z całą pewnością mógł stwierdzić, że pragnie, by każdy kolejny był równie wspaniały.

niedziela, 09 stycznia 2011, m.92
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »

Dodaj komentarz »
Komentarze
ines_mp
2011/01/09 15:12:01
- bezcenna xD Chociaż fakt, że robił to z Riddlem też był zadziwiający ;) Krótko mówiąc, bardzo, ale to bardzo mi się to podobało ;)
Pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne opowiadanko,
Ines
-
ines_mp
2011/01/09 15:13:53
Noż cholera, komentarz mi ucięło! Chciałam powiedzieć, że zaimponowała mi Minerwa i jestem ciekawa, co takiego robiła, że tak udało jej się wymęczyć Fiodora ;) I w ogóle niezła była ta ich pogawędka na korytarzu ;) Bezwstydnicy! :D A bezcenna była wizja Seva całującego się z Moodym xD
-
nox92
2011/01/09 15:19:45
Tak zgodzę się z Ines, co do wszystkiego ;d. Bardzo mi się podobało ;]. I mam nadzieję, że mimo komentarza pod poprzednim rozdziałem, to nie jest Twoje ostatnie opowiadanie. W każdym razie moja mina gdy przeczytałam o Moodym była co najmniej dziwna ;d. W ogóle prawie spowodowałaś zakrztuszenie ;d. W każdym razie jeszcze raz podkreślę, że mi się podobało. Życzę weny i pozdrawiam
Nox.
-
geesarts
2011/01/09 20:08:12
ahhh... niesamowite... uwielbiam, kiedy Severus szaleje dla Hermiony... a TO po prostu było super... :D
życzę weny, pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejne opowiadanie,
Gee :))
-
only_night
2011/01/09 20:41:05
Ten rozdział zdecydowanie bardziej mi się podoba. Wszytskie dialogi były wspaniałe. Ogólnie cała miniaturka super! Uwielbiam jak piszesz rozmowy Seva z Hermioną. fragment z Moody'im po prostu nie do opisania, kiedy to przeczytałam, po prostu przez kilka sekund nie wiedziałam co zrobić, nie to to było świetne.
Mam nadzieję, że napiszesz kolejną część, bo na prawdę świetnie piszesz.
-
Gość: Alice96, host-n1-115-85.telpol.net.pl
2011/01/10 06:21:54
Super . Mam nadzieję , że zaczniesz kolejne opowiadanie ;)
-
Gość: KaRola, abki235.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/11 20:16:21
To opowiadanie jest naprawdę zakręcone. Oczywiście pozytywnie xD Chyba największą jego zaletą są dialogi. Byle więcej takich opowieści wychodziło spod Twoich palców. Liczę, że za niedługo znowu będziemy mieli okazzje przeczytać coś Twojego.
Pozdrawiam i życze dużo Weny :)
-
Gość: bobek, dhf101.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/11 20:27:35
to opowiadanie było genialne :) podobało mi się, taki inne niż wszystkie bo w życiu nie wpadłabym na taki pomysł. mam nadzieje,że nie kończysz jeszcze swej twórczości. pozdrawiam
-
Gość: Ennemi, 89-74-235-205.dynamic.chello.pl
2011/02/27 14:47:26
A dla mnie niestety to nic więcej jak tani pornos.
Przykro mi. Akcja dzieje się tylko wokół seksu, co więcej orgii.
(Czytając to mam wrażenie, że jesteś napaloną małolatą, mam nadzieję, iż Cię nie uraziłam)
Gdzie uczucia? Gdzie jakikolwiek kanon?
Proponuję przeczytać więcej powieści literackich (bądź nawet dobrych opowiadań), może to pomoże ci dostrzec wady twoich utworów. Uwierz mi twoje dzieła nie muszą się opierać tylko na jednym, co więcej opisanie scen erotycznych jest bardzo trudne, dlatego też radziłabym zacząć pisać opowieści bez nich, a może z czasem samo przyjdzie :)
Pozdrawiam.
-
Gość: Pheebs, byd160.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/03/20 19:08:01
Heh, dobry ;] fanfick-hg-ss.blog.onet.pl/
-
emmiona
2011/04/13 17:45:31
Uwielbiam tą opowieść:)
Dodaj komentarz »
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog